biały, kurwa, miś
Link 01.09.2006 :: 14:19 Komentuj (0)
Ach co to był za wieczór...

http://frymark.net/2006/09/01/cinemagic/



Link 02.09.2006 :: 17:40 Komentuj (0)


fiu, fiu.

(na plakacie zabrakło - chodzi o Kraków)

Link 03.09.2006 :: 02:47 Komentuj (0)
Ależ mnie wkurwia rola ignorowanego.

Link 03.09.2006 :: 12:58 Komentuj (0)
ależ łatwo jest rozstać z tą rolą.

Link 05.09.2006 :: 03:11 Komentuj (0)
When I have a heart that’s heavy
Feeling I was born to lose
You are there to say that life’s okay
Thank you for it all dear booze.

When a chilly wind is blowin’
Telling me to sing the blues
You begin to show your soothing glow
Thank you for it all dear booze.

Drifting, flying, on a cloud of whiskey dreams
No more sighing. Eyes alight with moonshine beams.

When a love is unrequited
When she brushes off my woos
You are there to mend, my fluid friend
Thank you for it all dear booze


Drifting, flying, on a cloud of whiskey dreams
No more sighing. Eyes alight with moonshine beams.

When a love is unrequited
When she brushes off my woos
You are there to mend, my fluid friend
Thank you for it all dear booze
Thank you for it all, dear booze.

Link 05.09.2006 :: 03:31 Komentuj (4)
Zauważyłem, przeglądając blogi na ownlogu, że największym powodzeniem i zainteresowaniem cieszą się blogi grafomanów, histeryków, niespełnionych pisarzy/poetów/poetek, osób hobbystycznie chyba parających się produkowaniem bełkotliwych tekstów. Taki chyba urok tego serwisu.

Pozostaje mieć nadzieję, że wraz z nadejściem nowego roku szkolnego 3/4 tych osób będzie miało mniej czasu. Choć, ja wiem, nikt nie każe czytać. Ale im mniej syfu, tym łatwiej do perlistych blogów dokopać się. A są takie! wiem, bo czytałem.

Buzi.

Link 05.09.2006 :: 04:09 Komentuj (1)
A do listy miast do 'obsłużenia' dołączył ostatnio Toruń i Częstochowa.

Po drodze Wrocław, Kraków, Łódź i Warszawa kilka razy. A może i Płock raz jeszcze, ale to wymaga konsultacji.

Link 11.09.2006 :: 00:48 Komentuj (2)
Dżordz Buc 0:44:26

powinni to na kobietach drukować

Dżordż Buc 0:44:30

jak na fajkach

Dżordż Buc 0:44:37

że zabijają

Dżordż Buc 0:44:42

i szkodzą otoczeniu

Link 11.09.2006 :: 17:48 Komentuj (3)
Miałem sen, który tłumaczę swoją sobotnią wizytą we Wrocławskim ZOO.

byłem na jakichś zajęciach i każdy musiał powiedzieć nazwę jakiegoś zwierzęcia; jak powiedziałem 'wół piżmowy' i zostałem poproszony o uzasadnienie, odparłem: 'wszyscy wymieniają jakieś tam zwierzęta, ale co wół piżmowy to wół piżmowy'



Tak wygląda wół piżmowy.

Link 12.09.2006 :: 02:55 Komentuj (2)
No i kolejna rocznica ataku na WTC za nami. Tak myślę, że gdybyśmy mieli świętować wszystkie takie tragedie, to tvn24 nie nadążałby z przygotowywaniem chwytjących za serce materiałów oliwier stoun walnąłby z wycieńczenia kręcąc te wszystkie filmy.

ale ja wiem, że tylko kilka zamachów jest godnych upamiętniania. tych, które były filmowane i relacjonowane.

w kwietniu, na kolejną rocznicę wojny w Rwandzie tv będzie miała inne rzeczy do roboty, 95% ludzi nie będzie wiedzieć o co chodzi, a żaden polityk nie zapali znicza.

hipokryzja. do kurwy nędzy.

Link 14.09.2006 :: 02:54 Komentuj (0)
Najpopularniejszym zajęciem właścicieli blogów jest zabijanie tęsknoty. Oczywiście zaraz obok posiadania blogów i pisania o zabijaniu tęsknoty. Okej. Ja nie tęsknię, to szukam sobie tematów zastępczych.

Link 14.09.2006 :: 02:58 Komentuj (0)
Jednym z nich jest myśl, która mnie ostatnio nurtuje. Czy bycie Polakiem determinuje umiłowanie rzeczy, które są za darmo? Bez względu na ich jakość. Jednocześnie wprowadzanie opłat (i połączone z tym podniesienie jakości usługi/produktu/pracy) traktowane jest jako gwałt na wolności i skurwysyństwo najgorsze.

W ten sposób nie ruszymy z miejsca zbyt prędko.

Link 14.09.2006 :: 03:15 Komentuj (1)
a czy to działa:







?

edit: dość humorzasty kod.

Link 14.09.2006 :: 03:52 Komentuj (5)
na odchodne wkleję jeszcze jedną z moich ulubionych zwrotek w polskim hh, stara dość, bo sprzed 9 lat, kiedy jeszcze TeDe miał cokolwiek do powiedzenia i nie pierdolił o niczym:

"Kiedy biore za mikrofon to frajerzy sie smuca,

TDSZTJ przepalone pluco,

wiesz dlaczego chlopaki wciaz nuca "W.W.A"

bo zawsze tu wróca tak jak wraca TeDe,

zawsze powrót jakby to byl Eden,

7 6 9 7 2 1,

wystarczy Teraz wez flage tego miasta,

dodaj zielone to bedzie flaga rasta,

szacunkiem TL AC jak Masta,

ludziom od farby i od flamastra,

od mikrofonu gramofonu i kartonu,

tym u których to nie kwestia sezonu,

szacunek dla ludzi którzy maja to w sercach,

kiedy z Kila Hertza liryczny morderca,

komercja: Norbi, Yaro i KASA,

moga mnie (cmok cmok cmok) w d do u do p do e,

nie wiesz o co chodzi nie zamjmuj tym sie,

bo robisz to zle wiec zostaw to mnie,

i temu kolezce który to wie,

wiec trafiam cie ktos ze sceny cie spycha,

Ha 3H Ha-Ha-Ha 3H,

nie jestem sam jestem tu z moja banda,

uzbrojony w slowa jak w gadzety Commando,

oto trzeci Commando z plutonu komandosów,

ide droga wyboista jak tor do motocrossu,

nie znam swego losu lecz znam twe przeznaczenie,

za rok albo dwa pójdziesz w zapomnienie,

dla takich jak ty nie ma miejsca na scenie,

bo dla takich jak ja prawdziwosc ma znaczenie"

Jak teraz tego słucham, to brzmi to strasznie siermiężnie, ale miało to swój charakter i 'jaja'. Mimo technicznych wad wykonawczych i kiepskiej raczej realizacji. No i mam sentyment, gigantyczny.

Link 15.09.2006 :: 01:04 Komentuj (4)
W dniu wczorajszym 'V for Vendetta'. Rewelacyjny film. Spać się nie chce i myślę nad kolejnym filmem.

Link 18.09.2006 :: 22:25 Komentuj (1)
Chyba się udało. Mieszkanie, dobrze zlokalizowane, za sensowne pieniądze. Uf.

Link 20.09.2006 :: 03:31 Komentuj (0)
W nocy obejrzałem na drugim kanale telewizji publicznej film 'Fargo'. Podobał mi się tak samo, jak za pierwszym razem. Wszystko w nim jest na swoim miejscu, mimo iż na pierwszy (i mniej cierpliwy) rzut oka pewnie co czwartą scenę wyrzucić należałoby. Ale nie - wszystko pasowało i nadawało rytm taki jak trzeba.

Wtorek był dość nerwowy - chodziło o mieszkanie. Wszystko chyba jednak udało się wyprostować i w przyszlym tygodniu 'wracam' do Warszawy.

ps
Po przejrzeniu godzin wstawiania notek na tym blogu wiele osób może pomyśleć, że prowadzę dziwny tryb życia. Bo to prawda. Dlatego lepiej stąd wyjechać, bo odleżyn dostanę alboco :)

Link 20.09.2006 :: 03:38 Komentuj (1)
(po lekturze kilku/kilkunastu bardzo ciekawych blogów pragnąłbym nieco złagodzić opinię na temat ownlog.com - nie jest tak źle, tylko trzeba mieć cierpliwość i odrobinę szczęścia; ta kombinacja pozwala natrafić na ciekawą lekturę)

Link 21.09.2006 :: 00:33 Komentuj (1)
Przed godziną skończyłem oglądać 'Egzorcyzmy Emily Rose'. Kiepski film. Bardzo kiepski.

Link 21.09.2006 :: 02:40 Komentuj (0)
Zadziwiająca ilość ludzi postanawia skrócić sobie poszukiwanie prawdy na temat rzeczywistości i nazywa ją 'wszystkim', żeby było łatwiej ogarnąć. 'Wszystko' to już jest 'coś', a nie niepoliczona ilość rzecz, zjawisk i osób. Diagnoza zaś brzmi: 'wszystko jest chore'.

Fibon.

Link 21.09.2006 :: 02:45 Komentuj (1)
Nie golę się od dwóch tygodni, kiedy to zostawiłem maszynkę do golenia w bagażniku jednego z aut w Warszawie. Wróci do mnie wkrótce, więc nie kupowałem nowej. Poza tym nie muszę się golić :)



Link 22.09.2006 :: 16:33 Komentuj (0)


To w temacie 'obsługiwania' Częstochowy ;)

Link 23.09.2006 :: 13:34 Komentuj (2)
Kac o mnie zapomniał. To dobrze, ale boję się, że nastepny razem dostanę podwójnego.

Link 25.09.2006 :: 03:12 Komentuj (1)
Gdy myślę o następnych dniach, to nawet mając świadomość, jak ciekawe miesiące przede mną, mając na względzie, jak bardzo polubiłem Warszawę - jednak dobrze mi tutaj, może się zasiedziałem, ale trochę przykro, choć to tylko 100 kilometrów. Będę zaglądał, choć raczej nieczęsto.

Link 26.09.2006 :: 03:42 Komentuj (0)
Pocieszam się (choć to może nie jest najtrafniejsze określenie), że ostatecznie mogę zostać menelem. Jeśli nic się nie uda.

Link 26.09.2006 :: 03:45 Komentuj (0)
Co do aktywności rozrywkowej, to w piątek jedziemy do Częstochowy (plakat trochę niżej). Gościem imprezy jest Rub Pulse SoundSystem - bardzo sympatyczna, a przy tym bardzo mocna ekipa. Obawiałem się, że jakiś pierwiastek żalu o Clash 2006 w nich tkwi. Nie tkwi albo mało, skoro nas zaprosili. A my ich, bo dzień później w Jadłodajni Filozoficznej gramy 'rewanżową' imprezę (plaka, mam nadzieję, jutro). Mocny weekend się zapowiada.

Link 27.09.2006 :: 01:50 Komentuj (0)
Jak się obudzę, to rządu już być nie powinno. Trzymam kciuki za Prawdę.

Link 27.09.2006 :: 10:56 Komentuj (1)
Słucham i nie wierzę: jak można tak kłamać? Jak można na czarne mówić białe?

Chuje.

Link 28.09.2006 :: 08:44 Komentuj (1)
No. Czas nadszedł. Wyjeżdżam dzisiaj.