Jeśli wychodzę z domu, żeby o kimś nie myśleć i tego kogoś spotykam, to się nazywa ironia, prawda?
Name:


Komentarze:

02.09.2006 :: 17:34 :: 83.31.132.177
earljacob
Wielka Emigracja.

02.09.2006 :: 13:26 :: 83.31.34.170
mister uniwersum
a jak ejdziesz do innego kraju zeby o kims nie myslec a ten ktos tez tam jedzie to jak to sie nazywa?

31.08.2006 :: 23:57 :: 89.101.33.191
misfortune
to sie chyba tak wlasnie nazywa, a jesli nie, to na pewno jest to nieudana ucieczka :)