Mój frasunek, to małe miki, skoro Jerry Springer w zamykającej jego show ostatniej myśli (z angielska 'final thought')potrafi rozrysować dokładny plan wychodzenia z tej sytuacji, co mnie gniecie, precyzyjny, z uzasadnieniem i całkiem sensowny. W 35 sekund. Od razu się człowiekowi robi lżej.

Tylko w takim razie po co tyle pieprzenia z tym, skoro to takie proste, że puszczają to na koniec kloacznego tokszołu/maskarady?!

Bedil, zwyczajny bedil.
Name:


Komentarze:

09.08.2006 :: 21:52 :: 83.31.62.43
frym
bo to ameryka jest i musi byc szol